Woliński posąg boga Trygława

Jak nie zostałam rodzimowierczynią, czyli czego nie wiemy o słowiańskich bogach

Osoby, które mnie znają, wiedzą, że mam małego hopla (no dobra: prawdziwą obsesję) na punkcie wierzeń dawnych Słowian. Interesuję się głównie demonologią, ale staram się dowiadywać czegoś także o religii. Czytam tony słowiańskiej fantastyki (tytuły proszę podrzucać w komentarzach, bo wychodzi tego tyle, że nie nadążam), robię o niej prelekcje, chciałabym napisać powieść w tym klimacie, interesuję się też trochę rekonstrukcją wczesnego średniowiecza, ale rodzimowierczynią nie zostałam. Dlaczego?

Mroczna część człowieka, czyli Castle Party 2019

Z Castle Party to jest tak, że pojawiłam się tam trochę z przypadku. Od kilku lat myślałam, żeby się wybrać, bo fajna impreza i tak dalej, ale jakoś się nie zgrywało. A to hajsy nie takie, a to plany inne, a to jeszcze coś wypadało. Poza tym muzycznie stoję bardzo obok – rok temu znałam całą jedną kapelę, która miała wystąpić. W tym roku było lepiej – z pięć by się uzbierało. Dlaczego więc w ogóle o tym myślałam? No cóż, przyciągnął mnie klimat i ci wszyscy niesamowicie kolorowi (choć zwykle czarni) ludzie. Też chciałam gdzieś założyć te wszystkie kiecki, których zazwyczaj nie mam gdzie nosić. Tak – pojechałam na Castle Party dla ubrań.

Photo by 42 North from Pexels

Miłość to miłość

Najważniejsze jest uczucie, które łączy ludzi. Nie ich płeć, orientacja, kolor skóry, narodowość, wyznanie. Nie. Miłość.

Mężczyźni mojego życia [1]: Marek Hłasko

Są tacy ludzie, których nigdy nie poznaliśmy, nigdy nie spojrzeliśmy im w oczy, nigdy nie podaliśmy im ręki, a którzy mimo wszystko są nam niesamowicie bliscy.
Dla mnie taką osobą jest Marek Hłasko.

Cześć, świecie!

Cześć,
jestem Natalia i chyba jestem uzależniona od pisania.
Życie tak mi się potoczyło, że ostatnio pracuję jako copywriterka… i mam niedosyt wyrzucania z siebie słów.